2008-12-02 08:30:38

Kiedy ostatnio odwiedziłam moją ciotkę nie myślałam, że mój wujek może mieć szalone pomysły. Siedziałyśmy spokojnie rozmawiając troszkę o mojej pracy troszkę o cioci, kiedy nagle do domu wpadł, robiąc przy tym mnóstwo hałasu wujek. Śpiewał, cieszył się i w końcu zakomunikował: „Droga żono w najbliższy weekend nie będziemy tak jak zawsze siedzieć w domu. Porywam Cię na łono natury. Pożyczyłem przyczepę kempingową od Dariusza. Za dwa dni wyjeżdżamy.” Uśmiech nie znikał z twarzy wujka. Ciocia natomiast z wrażenia upuściła filiżankę. Była pewna, że wujek sobie żartuje. Żona zawsze znajdzie tysiąc powodów, dla których wyjazd może nie dojść do skutku. Jednym z argumentów, aby nie jechać było dla cioci to, że przyczepa nie ma prądu i jak przez weekend poradzą sobie bez niego. Wtedy wujek wyciągnął małą czerwoną skrzyneczkę i powiedział, że są jeszcze
agregaty prądotwórcze Honda....